Na podstawie konstytucji, prezydent jest szefem administracji Stanów Zjednoczonych. Rola ta obejmuje kierowanie pracami całego aparatu administracji federalnej[1]. Zapewnia wykonanie prawa, odbywa spotkania z ważnymi osobistościami, decyduje o zawieszeniach kar iułaskawieniach, wydaje teżakty wykonawcze oraz koordynuje pracę 150 departamentów i agencji rządowych[1]. W wykonywaniu tych zadań korzysta z pomocy 13 sekretarzy departamentów, tworzących jegogabinet orazbiura Białego Domu[1].
Prezydent jest najwyższym przełożonymamerykańskich sił zbrojnych. Nakłada to na niego odpowiedzialność za rozwój, szkolenie, nadzór oraz rozmieszczenie wszystkich sił zbrojnych państwa[1]. Dokonuje przeglądu wojsk, oraz przyznaje odznaczenia wojskowe. Ciąży też na nim obowiązek dbałości obezpieczeństwo narodowe kraju, także w aspekcie militarnym. Korzysta w tym celu z doradców wojskowych oraz cywilnych doradców do spraw bezpieczeństwa[1].
Prezydent jest liderem, inicjatorem i kierującympolityką zagraniczną. Ustala kierunki polityki zagranicznej państwa, prowadzi rozmowy z liderami innych państw, spełnia funkcje ceremonialne wobec przedstawicieli innych państw oraz podejmuje decyzje w sprawach polityki zagranicznej. Jednymi z prerogatyw prezydenta są w tym zakresie[1]:
Głowa państwa jest w Stanach Zjednoczonych także lideremlegislacji, który rekomenduje, doradza i w pewnym zakresie także kierujeKongresem w procesie tworzeniaprawa[1]. W styczniu każdego roku, jako lider legislacji, na połączonej sesji obu izb parlamentu prezydent wygłaszaorędzie o stanie państwa. W mowie tej, przedstawia stan spraw państwa w zakresie stosunków wewnętrznych i zagranicznych, wraz z przedstawieniem swoich zamiarów na cały rok[1]. Po zakończeniu procesu legislacyjnego w Kongresie, dla wejścia w życie każdej ustawy niezbędna jest jej akceptacja przez prezydenta wyrażona w formie podpisu.
Prezydent ma też możliwość wydaniarozporządzenia wykonawczego, które uzyskuje pełną moc prawną w momencie złożenia podpisu przez prezydenta i bez głosowania w kongresie. Może jednak zostać zniesione przezkongres w standardowym trybie postępowania lub unieważnione przezSąd Najwyższy[2][3][4].
Prezydent jest liderem swojej partii politycznej, tak długo jak długo piastuje swój urząd[1]. Partia prezydencka udziela mu pomocy w zakresie identyfikacji potrzeb społeczeństwa oraz reakcji obywateli na program prezydentury[1]. Przewodnictwo partii politycznej wiąże się też z pomocą udzielaną przez prezydenta w różnego rodzaju kampaniach wyborczych członków swojej partii[1].
Prezydent Stanów Zjednoczonych jest wybierany na cztery lata; wybory zawsze odbywają się w pierwszy wtorek po pierwszym poniedziałku listopada (czyli pomiędzy 2 a 8 listopada) roku podzielnego przez cztery. Od 1937 roku zaprzysiężenie odbywa się 20 stycznia (w przypadku gdy 20 stycznia wypada w niedzielę to oficjalna ceremonia zaprzysiężenia odbywa się 21 stycznia – ostatnia jak do tej pory taka sytuacja nastąpiła w 2013 roku) następnego roku, o godzinie 12:00 czasu waszyngtońskiego (18:00 czasu polskiego), do 1933 roku miało to miejsce 4 marca. Liczba kadencji jest konstytucyjnie ograniczona do dwóch. Jeżeli jednak wiceprezydent obejmuje opróżniony urząd w trakcie trwania kadencji dotychczasowego prezydenta przez okres dłuższy niż dwa lata, wtedy może być wybrany tylko jeden raz. W 1951 roku weszła w życieXXII poprawka do Konstytucji Stanów Zjednoczonych regulująca ten problem. Przedtem istniałoprawo zwyczajowe ograniczające liczbę kadencji do dwóch, które złamał jedynieFranklin Delano Roosevelt (wybrany w 1940 roku na trzecią i w 1944 roku na czwartą kadencję). W przypadku śmierci, zrzeczenia się lub usunięcia z urzędu dotychczasowej głowy państwa, prezydentem zostaje wiceprezydent, który jest wybierany wspólnie z prezydentem. Dotychczas w historiiStanów Zjednoczonych działo się tak dziewięć razy: po raz pierwszy w 1841 roku kiedy wiceprezydentJohn Tyler został prezydentem po śmierciWilliama Henry’ego Harrisona, a po raz ostatni w 1974 roku, kiedyGerald Rudolph Ford wstąpił doBiałego Domu po rezygnacjiRicharda Milhousa Nixona. Wiceprezydent „dokańcza” wtedy kadencję swego poprzednika.
Prezydent Stanów Zjednoczonych jest wybierany wwyborach pośrednich. W dniu głosowania wybiera się teoretycznie,elektorów, tworzącychKolegium Elektorów. Ciało to nigdy nie konstytuuje się, a jego członkowie są – dla większości wyborców – anonimowi; elektorzy z każdego stanu zbierają się w pierwszy poniedziałek po drugiej środzie grudnia w siedzibie władz stanowych i tam oddają głosy. Zgodnie z art. II Konstytucji Stanów Zjednoczonych o sposobie doboru elektorów decyduje stanowa legislatura (a zatem wcale nie musieliby oni być wybierani w głosowaniu powszechnym, zresztą w XIX wieku wiele stanów praktykowało wybór elektorów przez stanowe legislatywy). System ten (liczba miejsc w kolegium zależy od liczby reprezentantów + 2 senatorów danego stanu) zakłada, że kandydat, który uzyskał choćby jeden głos przewagi w danym stanie uzyskuje cały pakiet jego głosów; system ten (który nie obowiązuje w Nebrasce i Maine, które umożliwiają wybór elektorów z różnych partii) ma swoje wady. Zdarza się bowiem, że kandydat, który uzyskał mniejszość w głosowaniu powszechnym, uzyskuje przewagę w kolegium elektorskim i zostaje prezydentem. Taka sytuacja miała miejsce w latach: 1824, 1876, 1888, 2000 i ostatnio w 2016 roku.
Od początku istnieniaStanów Zjednoczonych istnieją dwie główne partie polityczne, które praktycznie zduopolizowały władzę w tym kraju. Najstarszą z nich jest powstała w końcu XVIII wiekuPartia Demokratyczna (wcześniej znana jako partia Republikańska i Republikańsko-Demokratyczna), której przeciwnikiem było początkowo stronnictwo Federalistów, potemPartia Wigów, a obecnie powstała w latach 50. XIX wiekuPartia Republikańska. Obecnie w Białym Domu zasiada republikanin Donald Trump wybrany w wyborach prezydenckich w 2024 roku.
Nigdy w historii Stanów Zjednoczonych nie zdarzyło się (opróczpierwszych wyborów, które wygrał bezpartyjnyGeorge Washington), aby wybory wygrał kandydat niezależny lub reprezentujący tzw. trzecie partie[5]. Jednak udawało im się niekiedy uzyskać poważne poparcie, jak w roku 1912, kiedy kandydatPartii Postępowej i były prezydentTheodore Roosevelt zajął drugie miejsce przed oficjalnym kandydatem republikanów (w tych samych wyborach socjalistaEugene Victor Debs uzyskał około miliona głosów), w roku 1968 kiedy gubernatorAlabamyGeorge Wallace uzyskał około 10 milionów głosów i 46 w kolegium elektorskim, co umożliwiło wobec podziału w obozie demokratów zwycięstwoRichardowi Milhousowi Nixonowi oraz w latach 1992 i 1996, kiedy kandydatPartii ReformRoss Perot uzyskał kolejno 19 milionów i osiem milionów głosów, co dało zwycięstwoWilliamowi JeffersonowiBillowi Clintonowi.