Otwarte oprogramowanie (ang.open source movement, dosł. „ruch otwartychźródeł”) – rodzajoprogramowania komputerowego, w którymkod źródłowy jest wydawany na podstawielicencji, na mocy której właścicielpraw autorskich przyznaje użytkownikom prawa do badania, zmiany i rozpowszechniania oprogramowania w ramach licencji wolnego oprogramowania[1]. Oprogramowanie o otwartym kodzie źródłowym jest zazwyczaj rozwijane przez szeroką społecznośćprogramistów. Odłam ruchuwolnego oprogramowania (ang.free software), który proponuje nazwęopen source software jest alternatywą dlafree software. Głównym powodem powstaniaOtwartego oprogramowania były problemy ze słowemfree, które wjęzyku angielskim (inaczej niż polskie wolny) oznacza wolność, ale też darmowy. Z tego powoduaktywiści wolnego oprogramowania, głównie skupionych wokółLinuksa, mieli problem z przekonaniem komercyjnych firm do wspierania otwartego oprogramowania. Aby pogodzić oba ruchy wprowadzono nazwęWolne i otwarte oprogramowanie oraz skrótyFLOSS (Free/Libre and Open Source Software) orazFOSS (Free and Open Source Software)[2].
Eric Raymond – jedna z czołowych postaci ruchuopen source
Ruch ten zapoczątkowali w roku 1998John Maddog Hall,Larry Augustin,Eric Raymond,Bruce Perens i inni. Raymond to osoba, którą najbardziej utożsamia się z tym ruchem[3]. Był on i jest jego głównym teoretykiem, ale nie rości sobie wyłącznych praw do kierowania nim.
W przeciwieństwie do ruchu na rzeczwolnego oprogramowania (free software movement), który zawsze był zasadniczo kierowany przez jedną osobę (Richard Stallman), ruch na rzecz otwartego oprogramowania jest „sterowany” przez luźną radę starszych, w skład której wchodzi Raymond, pozostali współzałożyciele oraz takie osobistości jakLinus Torvalds,Larry Wall iGuido van Rossum.
Założyciele ruchu byli niezadowoleni z tego, co nazwali „dążeniem do konfrontacji” ze strony ruchu na rzecz wolnego oprogramowania i uważali, że należy promować wolne oprogramowanie wyłącznie na gruncie jego wyższości technicznej (teza wysunięta przez Raymonda w eseju pt.The Cathedral and the Bazaar).
Mieli oni nadzieję, że „open source” i jego promocja stanie się bardziej przekonującym argumentem dla firm. Komentarz Raymonda był następujący: „Jeśli chcesz zmienić świat, musisz zjednać ludzi, którzy wypisują duże czeki” (Cygnus Support od wielu lat stosował właśnie takie podejście, ale bez szerokiej reklamy).
Pomimo to OSI uzyskało znaczny wpływ wśród dużych korporacji i zdołało ograniczyć nadużycie tego terminu do względnego minimum na drodze energicznej perswazji. Wraz zFSFOSI stało się jedną z dwóch najważniejszych instytucji promujących społeczność hakerską.
Początki ruchu na rzecz otwartego oprogramowania zbiegły się z boomemdot-com w latach 1998–2000 i częściowo go napędziły. Nastąpił wtedy duży wzrost popularnościLinuksa i powstało wiele firm sympatyzujących zopen source. Ruch ten zwrócił ponadto uwagę kluczowych firm przemysłu produkującego oprogramowanie, prowadząc do utworzenia ofertyopen-source przez uznanych producentów, takich jakCorel (Corel Linux),Sun Microsystems (StarOffice) orazIBM (OpenAFS). W 2001 dot-com boom skończył się, ale nadzieje zwolenników otwartego oprogramowania zdążyły już wydać owoce i ruch stopniowo rósł w klimacie recesji i redukcji kosztów 2001-2003.
Od początku ruch na rzecz otwartego oprogramowania był dlaspołeczności hakerskiej kwestią sporną. Wypowiadając się w imieniuFree Software Foundation (FSF) Stallman skrytykował ruchopen source. Jego zdaniem pragmatyczny charakter tego ruchu odwraca uwagę użytkowników od zasadniczych kwestii moralnych i wolności oferowanych przez wolne oprogramowanie, zacierając różnicę pomiędzy pseudowolnym a w pełni własnościowym oprogramowaniem. Mimo to Stallman opisuje otwarte oprogramowanie i wolne oprogramowanie jako dwa różne „obozy polityczne” wewnątrz jednej społeczności związanej z wolnym oprogramowaniem oraz twierdzi:Nie zgadzamy się w kwestiach zasadniczych, ale mniej więcej zgadzamy się w praktyce. Tak więc możemy wspólnie pracować i pracujemy wspólnie nad wieloma projektami.
W sytuacjach kryzysowych, takich jak atakMicrosoftu naGPL w roku 2001 i procesSCO dotyczący własności jądraLinuksa w 2003 roku, zwolennicy otwartego oprogramowania i wolnego oprogramowania trzymają się razem. Nie ma w istocie wyraźnej granicy pomiędzy nimi, jako że wiele osób w pewnym stopniu identyfikuje się z obiema grupami (niektórzy jednak, tak jak Stallman, wyznają wyłącznie jedną filozofię).
Napięcia istniejące między tymi dwiema społecznościami czasami zaostrzane są przez obecną w prasie tendencję do przedstawiania ich jako osobistej rywalizacji między Stallmanem a sławami otwartego oprogramowania takimi jakEric Raymond czyLinus Torvalds.
Istnieje wiele modeli biznesowych dla producentów otwartego oprogramowania.
Obok darmowego udostępniania może ono być sprzedawane i wykorzystywane w sposób komercyjny. Sposób osiągania zysków można także ograniczyć do sprzedaży dodatkowych usług, takich jak szkolenia z obsługi, wsparcie klienta (np.Red Hat) czy dostęp do dodatkowych rozszerzeń,wtyczek, dodatków i modułów (np. Osclass). Możliwe jest też wykorzystanie bezpłatnej wersjiopen source, jako sposób na zachęcenie do kupna bardziej rozbudowanej wersji dostarczanej na licencji komercyjnej (np.DBAN). Jeszcze innym podejściem jest rozwój podstawowej części platformy jakoopen source, lecz wszelkie dodatkowe usługi dla tej platformy są już realizowane w formie serwisów w chmurze lub w postacizamkniętego oprogramowania (np.Android), które działają w modelu płatnej subskrypcji lub, częściej, zarabiają na reklamach.
Otwarte oprogramowanie może być również wykorzystane jako sposób wprowadzenia klienta w inne, płatne produkty firmy. Kolejną możliwością jest darmowe dostarczanie samego kodu źródłowego, podczas gdy biblioteki wykonawcze dostarczane są za opłatą.
Niektóre firmy pobierają opłatę wyłącznie za możliwość pobrania najnowszej wersji. Wśród niezależnych twórców oprogramowania, rozpowszechnione jest pobieranie dotacji. Przykładowo,SourceForge umożliwia przesłanie dotacji na projekty, które wybrały taką możliwość. Użytkownicy mogą też złożyć się na nagrodę za wdrożenie oczekiwanych przez nich funkcji programu.
Inne modele biznesowe opierają się na współpracy z innymi firmami. Niekiedy sprzedaż praw do wersji komercyjnej może służyć sfinansowaniu tworzenia wersji otwartej.
W 2010 roku dwóch ekspertów zajmujących się ekonomią innowacji,Josh Lerner iMark Schankerman, opublikowało wyniki swoich szeroko zakrojonych badań empirycznych dotyczących otwartego oprogramowania[5]. Wynika z nich, że wbrew stereotypom w chwili obecnej większość oprogramowaniaopen-source powstaje w komercyjnych firmach oferujących również oprogramowanie zamknięte. Zdaniem Lernera i Schankermana,open-source iclosed-source nie są wobec siebie w opozycji, a raczej powinno się je postrzegać jako uzupełniające się nawzajem. Zwracają oni przy tym uwagę, że wielu użytkowników jednocześnie korzysta z programów zarówno zamkniętych (np. systemu operacyjnegoMicrosoft Windows), jak i otwartych (np. przeglądarki internetowejFirefox). Jednym z głównych wniosków autorów jest stwierdzenie, że rządy nie powinny wybiórczo wspierać (zarówno w ramachpolityki gospodarczej, jak i w roli nabywcy infrastruktury informacyjnej) przemysłu oprogramowania zamkniętego bądź otwartego, a raczej w zależności od konkretnych warunków i jeden, i drugi.
Dzięki temu że ruch otwartego oprogramowania (w odróżnieniu od wolnego oprogramowania) zyskał aprobatę komercyjnych firm, rozprzestrzenił się ona na inne dziedziny życia takie jakotwarta treść,otwarte standardy czyruch wolnej kultury.Creative Commons oraz samaWikipedia mają źródła w Otwartym oprogramowaniu, które zostało zaadaptowane do innych form działalności.
Większość serwerów internetowych opiera się na otwartym oprogramowaniu, jak Linux, Apache, MySQL i PHP (znanych jakoLAMP). Powody popularności otwartego oprogramowania to niskie koszty, dostęp do kodu źródłowego, który można później zmodyfikować oraz liczna społeczność na bieżąco pracująca nad ulepszeniami i łatająca wszelkie odkryte luki w kodzie.
Niektóre firmy, znane głównie z komercyjnego oprogramowania, jak choćby Sun Microsystems i IBM współpracowały w tworzeniu otwartego, a także wolnego oprogramowania w celu walki z monopolem i zdobycia udziałów w rynku dla siebie. Innym przykładem jestNetscape Communications, która w wyniku stworzenia przeglądarki Firefox zdobyła udziały kosztem Internet Explorer.
Aplikacja Active Agenda jest oferowana za darmo, ale wymaga udostępnienia wszystkich nowych rozszerzeń publicznie. Dla osób zainteresowanych pozostawieniem stworzonych rozszerzeń dla siebie istnieje możliwość kupna jej na prawach „Non-Reciprocal Private License”.
Adobe oferujeFlex za darmo, jednocześnie sprzedając Flash BuilderIDE.
Apple oferuje darmowy system operacyjnyDarwin, podczas gdy sprzedawany jestMac OS X.
Canonical Ltd. dostarcza systemUbuntu za darmo, koncentrując się na sprzedaży jego płatnej obsługi technicznej.
Francisco Burzi oferuje skrypt darmowyPHP-Nuke, przy czym ściągnięcie najnowszej wersji jest płatne.
Ingres jest darmowy, ale usługi i obsługa klienta są częścią płatnej subskrypcji. Sprzedawana jest też wersja płatna, Ingres Icebreaker Appliance.
Linspire, Inc. oferuje darmowy Freespire obok płatnego Linspire.
Mandriva oferuje systemyMandriva Linux Free i Mandriva Linux One, pobierając zapłatę za system Mandriva Linux 2008.
MySQL jest darmowy, kiedy wsparcie i dodatkowe funkcje zarezerwowane są dla płatnej wersji Enterprise.
Novell oferujeopenSUSE za darmo za pośrednictwem openSUSE Project, sprzedając SUSE Linux Enterprise (SLE).
Oracle – zamknięta edycjaVirtualBox jest darmowa na użytek indywidualny, gdy firmy muszą zapłacić za wykorzystywanie (jest też wersja do użytku dla każdego).
Red Hat oferuje systemFedora za darmo za pośrednictwemFedora Project, sprzedając Red Hat Enterprise Linux (RHEL).
Untangle oferuje podstawowy Lite Package za darmo, gdy rozszerzone wersje Standard i Premium są płatne.
↑Josh Lerner, Mark Schankerman: The Comingled Code: Open Source and Economic Development. Cambridge, MA: MIT Press, 2010.ISBN 978-0-262-01463-2. Brak numerów stron w książce