Około 17 tys. lat temu poziom wody Morza Martwego był tak wysoki, że łączyło się ono z leżącym na północJeziorem Tyberiadzkim.
W ciągu wieków przylegały do niego różne nazwy:Morze Cuchnące,Morze Diabelskie, czy teżJezioro Asfaltowe. WBiblii nazwano jeMorzem Słonym orazMorzem Araby[2]. Według tradycji głęboko na dnie leżą ruinySodomy i Gomory. Dlatego jest ono także znane jakoMorze Sodomy lubMorzeLota – opisanego w Biblii świadka tragicznych wydarzeń związanych z tymi miastami. W pobliżu Morza Martwego znajduje się starożytna twierdzaMasada oraz miejsce odnalezieniazwojów zKumran.
Niezwykłe stężenie soli sprawia, że na powierzchni z łatwością unoszą się ludzie nieumiejący pływać. Rzymski wódzWespazjan, chcąc sprawdzić to zjawisko, kazał wrzucać do wody jeńców nie potrafiących pływać, ze związanymi w tyle rękoma.
Poziom wody w Morzu Martwym spada. Przez ostatnie 40 lat powierzchnia morza zmniejszyła się o 30%. W ostatnich latach proces ten nasilił się i obecnie spadek sięga blisko 1 metra rocznie. W 2013 rokuJordania iIzrael podpisały umowę, na mocy której ma powstać Kanał/rurociąg Dwóch Mórz o długości ok. 180 km transportujących wodę zMorza Czerwonego do Morza Martwego. Ma to opóźnić proces wysychania Morza Martwego.
Lustro wody znajduje się na najniżej położonym obszarze lądowym Ziemi, 439,59 mp.p.m. (stan na listopad 2024)[3] i ciągle się obniża.Kryptodepresja sięga 817 m p.p.m.
Jezioro to wykazuje bardzo dużezasolenie – średnio 260‰. Na powierzchni zasolenie wynosi ok. 220‰, a na głębokości 50 m – 360‰.
Ponieważ jezioro jest tak nisko położone, woda z niego nie odpływa. W XX wieku ilość wody wpływającej do Morza Martwego zmniejszyła się z powodu wykorzystywania części wódJordanu przez Izrael i Jordanię, a także zmian klimatycznych. Znaczne parowanie powoduje obniżanie się lustra wody i wytrącanie pokładów soli. W upalny dzień odparowuje siedem milionów ton – wyjaśnia to, dlaczego jezioro się nie rozszerza. Ale w przeciwieństwie do wody, która wyparowuje, sole i innesole mineralne, a nawet pływające w wodzieminerały pozostają; dlatego jest ono tak słonym akwenem. Bardziej słone są jedynie jezioraAsal wDżibuti (do 350‰[4]),Patience wKanadzie (do 428‰) istaw Don Juan naAntarktydzie (338–402‰).
W związku z tak dużym zasoleniem w Morzu Martwym prawie zupełnie nie ma życia organicznego, za to z wody pozyskuje się znaczne ilościsoli kuchennej ipotasowej (zasoby oceniane na 43 mldton).
Wykorzystuje się również lecznicze działanie wód i osadów błotnych. W starożytności zachęcano do picia wody w przekonaniu, że ma właściwości lecznicze. Dzisiaj już się tego nie zaleca. Znane są natomiast inne właściwości tego rejonu. Ciśnienie atmosferyczne wynosi średnio 1063 hPa[5] i jest najwyższe na świecie. Dodatkowo jest nasyconebromkami, mającymi działanie uspokajające. Poza tym, bogate w minerały czarne błoto orazgorące źródła siarkowe spotykane wzdłuż wybrzeża wykorzystuje się do leczenia chorób skóry i stawów. Przez lata ceniono też kosmetyczne i lecznicze właściwościbalsamu pozyskiwanego z drzewa, które tu niegdyś rosło. Bardzo dobre rezultaty leczenia uzyskują tu przewlekle chorzy na astmę i alergie. Szczególnie dobre rezultaty osiąga się w zaleczeniu i łagodzeniu zmian łuszczycowych oraz w leczeniu szerokiego spektrumegzem skórnych. Leczenie dolegliwości skórnych oraz chorób układu oddechowego wspomaga ponadto panujący nad Morzem Martwym klimat: duże nasłonecznienie (prawie 330 słonecznych dni w roku), czyste, praktycznie pozbawione pyłków roślinnych i innych alergenów powietrze, oraz niskie położenie i gruba warstwa ozonowa, chroniące przed poparzeniami słonecznymi[6].
Ze względu na trudne warunki geologiczne w okolicy znajdują się jedynie nieliczne wybudowaneuzdrowiska i kilka wydzielonych dostępnych publicznie plaż. Większość linii brzegowej jest niedostępna, a chodzenie na tzw. dzikie plaże jest ryzykowne i niebezpieczne w związku z występującymi licznymi uskokami, przysłoniętymi na powierzchni cienką warstwą piasku (znane są liczne wypadki zaginięć osób spacerujących w miejscach niedozwolonych).
Średniowieczni podróżnicy przynosili wiele wieści owyjałowionymmorzu, całkowicie pozbawionymptaków,ryb iroślinności. Sądzono, że unoszące się nad nim opary są zabójcze. W ten sposób rozeszła się pogłoska o martwym, cuchnącym morzu. Z powodu wysokiegozasolenia żyją tam tylko niektóre formybakterii, każda zaś ryba, która dostanie się tam z prądem rzeki, szybko ginie.
W samym morzu nie ma sprzyjających warunków do życia, ale inaczej jest na terenach przyległych. Chociaż spora ich część jestpustynna można znaleźćoazy zwodospadami i roślinami tropikalnymi. W regionie tym jest też sporo dzikich zwierząt. Występują tam 24 gatunki ssaków, między innymiwilk,kot pustynny ikoziorożec nubijski. Źródła słodkiej wody pozwalają żyć wielupłazom,gadom irybom. Morze Martwe leży na głównym szlaku migracji ptaków, naliczono ich przeszło 90 gatunków. Należą do nich m.in.bocian czarny ibiały,sęp płowy orazścierwnik.
Jednym z najbardziej intrygujących zjawisk Morza Martwego jest wydobywanie się z niegobituminu (asfaltu), którego grudy pojawiają się na powierzchni wody[7]. W roku 1905 w czasopiśmieThe Biblical World wspomniano o ogromnej bryle ważącej ok. 2700 kilogramów, którą znaleziono na brzegu w roku 1834. Niektórzy sądzili, że asfalt odrywa się od dna morza i wypływa na powierzchnię wskutektrzęsień ziemi. Bardziej prawdopodobne jest to, że asfalt wydostaje się z głębi ziemi poprzez szczeliny lub struktury zwanediapirami. Gdy dotrze do dna morza i uwolni się od soli, wypływa na powierzchnię.
↑Naturalny bitumin, o którym tu mowa, jest też nazywany asfaltem. W wielu miejscach świata określenie „asfalt” odnosi się do mieszaniny bituminu i kruszywa (piasku lub żwiru), służącej do budowy nawierzchni dróg. Ale w niniejszym artykule słowa „bitumin” i „asfalt” występują zamiennie i oznaczają nieprzetworzoną substancję występującą w przyrodzie.