Erwin Rommel był najmłodszym niemieckim feldmarszałkiem (Generalfeldmarschall) podczasII wojny światowej. DowodziłAfrika Korps – niemieckim korpusem ekspedycyjnym wAfryce Północnej. Dzięki swoim znakomitym posunięciom i taktyce szybkiego przemieszczania wojsk stał się żywą legendą wśród żołnierzy niemieckich, ale przede wszystkim wśród aliantów. Ze względu na przebiegłość nazwanyLisem Pustyni (niem.Wüstenfuchs)[1]. Pod koniec wojny (1944) został skierowany doFrancji jako dowódca Grupy Armii B, z zadaniem poprawienia umocnień wNormandii, w obliczu spodziewanejalianckiej inwazji.
Erwin Johannes Eugen Rommel urodził się 15 listopada 1891 wHeidenheim podUlm, małym mieście wWirtembergii, jako syn dyrektora szkoły i trzecie z pięciorga dzieci. Mimo sporych zdolności uczył się nie najlepiej. Wolny czas najczęściej spędzał na powietrzu, jeżdżąc dużo na rowerze i na nartach. Zabawy te rozbudziły w nim miłość do otwartych przestrzeni. Lubił zabawki mechaniczne, w wieku 17 lat wraz z przyjaciółmi zbudował model samolotu iszybowiec naturalnych rozmiarów[2]. Wahał się, czy zostać inżynierem, czy żołnierzem. W wieku 18 lat zdecydował i 19 lipca 1910 roku zaciągnął się jakofahnenjunker do 124 Wirtemberskiego Pułku PiechotyKönig Wilhelm I wWeingarten wGórnej Szwabii. Następnie naukę kontynuował w Szkole WojennejKönigliche Kriegsschule wGdańsku[3].
Po trzech miesiącach od wstąpienia do akademii wojskowej, awansował do stopniakaprala, a po kolejnych dwóch dosierżanta. Zapamiętano go jako bystrego młodzieńca, komunikatywnego, ale nieuległego, który mówi powoli i po namyśle. Był opanowany, powściągliwy w spożyciu alkoholu, niepalący. Szkołę ukończył bez większych sukcesów. Ze wszystkich przedmiotów otrzymał ocenę „dostateczny” i tylko w rubryceFührung (zdolności przywódcze) wpisano mu „dobry”[4].
W styczniu 1912 roku otrzymał szlify podporucznika i został odesłany do rodzimego pułku stacjonującego w budynkach poklasztornych w Weingarten, gdzie zajmował się szkoleniem rekrutów. 6 sierpnia 1914 roku jego jednostka otrzymała rozkaz wymarszu na frontI wojny światowej[5].
PodczasI wojny światowej Rommel służył weFrancji,Rumunii iWłoszech. Pierwszy raz został ranny (w udo) 14 września 1914 roku wLesie Argońskim[6]. Do linii wrócił po 3-miesięcznym leczeniu i natychmiast wykazał się zdolnościami dowódczymi i inicjatywą. Na czele kompanii zdobył umocniony punkt oporu Francuzów, po czym wycofał się, tracąc zaledwie 5 ludzi[7].
Następnie skierowany został na przeszkolenie wWürttemberg Gebirgsbataillon (wirtemberskim batalionie górskim) wArlbergu w Alpach Austriackich.
Najpierw w randzeporucznika w 1915 wWogezach, a następnie w Rumunii i Włoszech, zwrócił uwagę dowództwa, jako oficer umiejętnie prowadzący oddziały podczas licznych misji frontowych.
25 października 1917 roku jego oddział wielkości batalionu zaatakował i zdobył szczyt Matajur, biorąc do niewoli około 150 oficerów i 9000 żołnierzy armii włoskiej oraz 81 dział[8]. Od tego momentu Erwin Rommel nie cenił żołnierzy włoskich zbyt wysoko. Jego oddział odegrał też znaczącą rolę podczasbitwy pod Caporetto. Był trzykrotnie ranny i otrzymałKrzyż Żelazny I i II klasy. Krótko po trzecim zranieniu i rekonwalescencji, mimo protestów, awansowano go na kapitana i przeniesiono go do pracy w sztabie. Za sukces wojenny z 25 października 1917 r. Cesarz Niemiecki i Król PrusWilhelm II uhonorował oficera najwyższym odznaczeniem cesarskim – orderemPour le Mérite w klasie wojskowej[9].
Po wojnie Erwin Rommel założył Związek Starych Towarzyszy (Kameradschaft), składający się z ocalałych członków jego batalionu, z którymi do końca życia utrzymywał zażyłą przyjaźń.W „stutysięcznej” armii, z czterema tysiącami oficerów, na którą pozwalał Niemcomtraktat wersalski, Erwin Rommel przeszedł przez rozmaite przydziały. Dowodził m.in. kompanią karabinów maszynowych w Stuttgarcie, a po roku 1933 był w Ministerstwie Wojny oficerem łącznikowym zHitlerjugend. Szkolił żołnierzy, poczynając od piechoty wDreźnie. W 1935 roku był jużpodpułkownikiem i dowódcą batalionu, a następnie szefem kursów w akademii wojskowej wPoczdamie. W okresie poczdamskim napisał książkę „Piechota atakuje” (Infanterie greift an), w której zawarł swoje doświadczenia z czasów I wojny światowej i zilustrował własnymi rysunkami i mapami. Książka ta zwróciła uwagęAdolfa Hitlera, który w czasie wojny także był żołnierzem piechoty[10].
Jesienią 1938 Adolf Hitler wyznaczył go dowódcą swej ochrony podczas wizyty w zajętejCzechosłowacji, gdzie dowodził batalionem eskorty wodza (Führer-Begleit-Bataillon – FBB). Od sierpnia 1939 do lutego 1940, m.in. w czasie pobytuAdolfa Hitlera w Polsce po rozpoczęciuII wojny światowej, Rommel pełnił funkcję komendanta Kwatery Głównej Hitlera (Der Kommandant Führerhauptquartier)[11]. Np. w tej roli przebywał w dniach 19–26 września 1939 z Adolfem Hitlerem wsopockim Kasino-Hotel.
W lutym 1940 Erwin Rommel, już jakogenerał major, pomimo braku doświadczenia w kierowaniu oddziałami pancernymi, objął dowództwo nad7 Dywizją Pancerną. Trzy miesiące później, podczas inwazji na Francję, miał okazję sprawdzenia swoich teorii. W błyskawicznej kampanii jego żołnierze sforsowaliMozę, odparli brytyjskikontratak pod Arras i przedarli się przez francusko-belgijskie fortyfikacje, po czym jako pierwsza formacja dotarli dokanałuLa Manche. Kierując się następnie ku wybrzeżom Atlantyku, jego oddziały zniszczyły dwie francuskie dywizje. Akcje dywizji Erwina Rommla zdobyły podziw nawet u nieprzyjaciela. Błyskawicznie zdobył wiele alianckiego uzbrojenia, wziął do niewoli blisko 100 tysięcy jeńców. Jego nazwisko nie schodziło z nagłówków gazet, a Francuzi, ze względu na siłę, szybkość i zaskoczenie, nazwali jego dywizjęla Division Fantome, czyli Dywizją Duchów[12].
Po sukcesach Dywizji Duchów niemiecka prasa zasypywała generała pochwałami. Zarówno w Niemczech, jak i za granicą zaczęły się pojawiać plotki o jego rzekomej przeszłości: był murarzem i dawnym towarzyszem Adolfa Hitlera, jednym z jego pierwszych popleczników i bojówkarzem, dzielnym członkiem oddziału szturmowego, policjantem itd. Propaganda ta odniosła pewien skutek, gdyż np. jeszcze dziesięć lat po zakończeniu wojny amerykańskie encyklopedie pisały o „dowódcy oddziałów szturmowych”[13].
Generał Erwin Rommel przybył doTrypolisu 12 lutego 1941 roku[14]. Jego przybycie do Afryki Północnej wiązało się ze znacznymi niepowodzeniami wojskwłoskich. FeldmarszałekWalther von Brauchitsch powierzył mu dowództwo nad 5 Dywizją Lekką i15 Dywizją Pancerną, z zadaniem wsparcia włoskich wojsk zmotoryzowanych. Rommel miał podlegać włoskiemu marszałkowi Grazianiemu. 18 lutego, czyli sześć dni po przybyciu do Afryki, rozkazem Hitlera powołano niezależny od dowództwa włoskiego korpus ekspedycyjnyAfrika Korps. Dowodząc tymi oddziałami, Rommel zdobył największą sławę wojenną. Jego taktyczna maestria i zmysł dowódczy pozwoliły, mimo słabszego zaopatrzenia i mniejszej mobilności, odnieść wiele spektakularnych zwycięstw nad siłami aliantów[15].
Jego początkowe sukcesy wLibii, gdzie miałodeprzeć aliantów w stronę granicy zEgiptem, a następnie w samym Egipcie, przyniosły mu przydomek „Lisa Pustyni”. 30 stycznia 1942 roku został awansowany do stopnia generała pułkownika. Jego nominacja zbiegła się w czasie ze zdymisjonowaniem dowódcy sił brytyjskichArchibalda Wavella, którego zastąpił generałClaude Auchinleck. W tym okresie Afrika Korps, który od sierpnia 1941 roku był częściąPanzergruppe Afrika(inne języki), zmagał się nie tylko z wrogiem, ale także z ogromnymi problemami logistyczno-zaopatrzeniowymi, gdyż poagresji III Rzeszy na Związek Sowiecki, afrykański teatr działań został zepchnięty przez Hitlera na dalszy plan[16].
Lis Pustyni zyskał sobie popularność wśród żołnierzy m.in. tym, że na froncie zawsze spożywał takie same posiłki jak oni, nawet gdy ograniczały się one do kilku kromek chleba. Jadał w towarzystwie zwykłych żołnierzy, rozmawiając z nimi i dowcipkując. Podczas bitwy zawsze znajdował się kilkaset metrów za czołgami pierwszego rzutu w swym wozie sztabowym, przez co często ryzykował życie. Gdy pewnego razu żołnierze Afrika Korps zatrzymali się na zbyt długi postój, Rommel wszedł między nich i krzyknął: „Jeśli natychmiast się nie ruszycie, to tak was kopnę w dupę, że od razu znajdziecie się w Kairze!”. Następnie wsiadł do samochodu i jechał za żołnierzami.
W listopadzie 1941 roku Sprzymierzeni przeszli do kontrofensywy, zadając oddziałom Rommla znaczne straty, zmusili go do wycofania się na linięBengazi.Kontratak niemiecki nastąpił 26 maja 1942 po dostarczeniu zaopatrzenia, amunicji oraz nowych czołgów. Przy ich pomocy 21 czerwca 1942 rokuoddziały niemieckie zdobyły opierający się wszystkim dotychczasowym szturmomTobruk, a wraz z nim duże zapasy uzbrojenia, którego nie zdążyli zniszczyć wycofujący się Brytyjczycy. Następnego dnia Rommel został awansowany do stopniafeldmarszałka Rzeszy[17].
Armia brytyjska wycofała się na umocnione pozycje podEl Alamein. Właśnie tam generała Auchinlecka zastąpił generałBernard Law Montgomery. Celem nowego dowódcy było pokonanie sił Osi za wszelką cenę i wyparcie ich z Afryki. Alianci mieli znaczną przewagę logistyczną. Dysponowali dużym wsparciem sił lotniczych. W czasie nieobecności Rommla, spowodowanej wyjazdem feldmarszałka do Europy celem przekonania Hitlera o konieczności wzmocnienia wojsk niemieckich w Afryce, Brytyjczycy przypuścili atak na pozycje niemieckie. Rommel wrócił do Afryki dwa dni po rozpoczęciuII bitwy pod El Alamein. Nie zdołał jednak powstrzymać wojsk brytyjskich. Montgomery został awansowany do rangi marszałka i wyniesiony do godnościpara z tytułem „Lord Montgomery of Alamein”. W wyniku podjętych przezeń działań Afrika Korps znalazł się w pełnym odwrocie. Ponad 30 tysięcy żołnierzypaństw Osi dostało się do niewoli. W krótkim czasie Afrika Korps został z Afryki wyparty.
Po opuszczeniu żołnierzy w Afryce stosunki między Rommlem a Hitlerem uległy pogorszeniu. Rommel, który dotychczas był zauroczony posunięciami führera – zarówno wojennymi, jak i ekonomicznymi, stracił wiarę w geniusz wodza i nie odzyskał jej już do końca życia. Kiedy 12 maja 1943 wojska Osi w Afryce kapitulowały, Rommla wezwano doBerlina. Rozgoryczony Hitler, blady i zmęczony, przyznał, że powinien posłuchać wcześniejszych próśb feldmarszałka.
Rommel, chcący ponownie znaleźć się w centrum działań wojennych, otrzymał rozkaz inspekcji nadbrzeżnych fortyfikacji, rozciągających się odDanii aż poPireneje. Mimo zapewnień propagandy o solidnym przygotowaniu umocnień zaszokowany zameldowałNaczelnemu Dowództwu o miernym stanie ich gotowości i słabym przygotowaniu do odparcia przypuszczanej inwazji wojsk sprzymierzonych w rejonieWału Atlantyckiego.
Po kontroli nadbrzeżnych umocnień w Danii Rommel został oddelegowany doFrancji. Stacjonujące tam oddziały niemieckie podlegały feldmarszałkowiGerdowi von Rundstedtowi, naczelnemu dowódcy na froncie zachodnim. Hitler niezbyt jasno sprecyzował zadania Rommla. Szybko doszło do utarczek i sporów kompetencyjnych pomiędzy dowódcami. W trakcie gorącej dyskusji uzgodniono, że młodszemu Rommlowi przypadnie nadzór operacyjny nad odcinkiem przewidywanej inwazji pomiędzy ujściemLoary a granicą niemiecko-holenderską, a także, że 15 stycznia Rommel obejmie dowództwo wszystkich taktycznych oddziałów na wybrzeżach naprzeciwAnglii.
Rommel, zdając sobie sprawę, że w konfrontacji z przeciwnikiem kontrolującym przestrzeń powietrzną nie ma szans na zwycięstwo, zaproponował, by jednostki pancerne zostały rozmieszczone w małych ugrupowaniach jak najbliżej linii frontu. Uważał, że sukces zależeć będzie od wygranej na plażach, zanim jeszcze wojska aliantów zdołają utworzyć znaczniejszy przyczółek. Jego dowódca był jednak innego zdania i za cel obrał sformowanie dużej grupy pancernej nieopodalParyża.Lądowanie wojsk sprzymierzonych 6 czerwca 1944 zaskoczyło Erwina Rommla na przyjęciu urodzinowym żony w Herrlingen, gdzie zatrzymał się w drodze na naradę z Hitlerem w Berchtesgaden.17 lipca 1944 samochód Erwina Rommla został ostrzelany przez alianckie myśliwce. Feldmarszałek został poważnie ranny: doznał urazu lewej stronyczaszki orazkości policzkowej. Już nigdy nie miał zobaczyć pola bitwy. Jego kariera wojskowa dobiegła końca.
Po nieudanymzamachuHeinrich Himmler iMartin Bormann poinformowaliHitlera, że Rommel solidaryzował się ze spiskowcami. Przedstawili mu raportySD i informacje würzburskiegokreisleitera(inne języki). Potwierdzeniem chwiejnej postawy feldmarszałka w oczach Hitlera był jego apel do führera, by zakończyć wojnę podpisaniem układu z aliantami. W kręgu najbliższych mu osób mówił też, że wojna jest przegrana. Ze względu na ogromną popularność Rommla Hitler zdecydował o zgładzeniu go po cichu i bez rozprawy sądowej. Rozkaz wykonałgenerał piechotyWilhelm Burgdorf. Wraz zErnstem Maiselem przybył do Rommla i postawił go przed wyborem: publiczny proces i kompromitacja oraz prawdopodobny lincz na rodzinie lub zażycie cyjanku i uniknięcie dalszych nieprzyjemności[19].
Przed śmiercią Rommel powiedział żonie i synowi tylko „umrę za piętnaście minut” i odjechał wraz z Burgdorfem i Maiselem[20]. Zmarł w samochodzie. Opinię publiczną poinformowano, że Erwin Rommel zmarł w wyniku odniesionych ran. Wyprawiono mu pogrzeb państwowy ze wszystkimi honorami, na który jednak nie przybyli najwyżsi urzędnicyNSDAP[21].
Podczas nauki wgdańskiej szkole wojskowej w 1911 r. 20-letni wówczas Rommel zaręczył się z 17-letnią Lucie Marią Mollin (1894-1971). Poznali się podczas jednego z regularnych bali wydawanych przez uczelnię wojskową, by przyszli oficerowie nabierali manier i ogłady towarzyskiej. Mimo zaręczyn podczas służby wWeingarten wdał się w romans ze sprzedawczynią Walburgą Stemmer, a owocem tego związku była córka Gertrud urodzona w grudniu 1913 r.[22] Na przeszkodzie legalizacji tego związku stały restrykcyjne, konserwatywne reguły korpusu oficerskiego wg których przeszkodą było „niskie”, robotnicze pochodzenie panny Stremer, jak i wcześniejsze zobowiązanie wobec panny Mollin. Ostateczne rozwiązanie tej złożonej sytuacji okazało się bardzo nietypowe. Ślub Rommla i Mollin miał miejsce w listopadzie 1916 roku[23] w Gdańsku, zaś Walburga wraz z córką była traktowana jako nieformalny członek rodziny do swojej śmierci w 1928 r. Z kolei Gertrud mieszkała z macochą, przyrodnim bratem i ojcem aż do jego wymuszonego samobójstwa w 1944 r.[24] Nie da się w sposób pewny odtworzyć motywów takiego rozwiązania. Rommel nigdy nie odniósł się do tej sytuacji[24]. Gertrud była przed otoczeniem określana jako jego siostrzenica, co w powojennych czasach pełnych wdów nie budziło wielkiego zdziwienia. Można jedynie przypuszczać, ze musiało to wynikać z trudnego porozumienia Rommla z żoną, które miało pozwolić im zachować ich związek, a jemu pozwolić spełnić zobowiązania, które miał względem córki i jej matki. Lucie Maria Mollin wywodziła się ze szlachtykaszubskiej. Była córką dyrektora szkoły Bernarda Mollina urodzonego w roku 1866 wKościerzynie[25] i Franziski von Malotka Trzebiatowski urodzonej w 1871 r. wŁężycach kołoRumi[26], którzy pobrali się w roku 1890 w kościele wRedzie[27]. Była kuzynką (ich matki były siostrami)[28][29] dwóch aktywnych działaczykaszubskich w przededniu powrotu Polski na Pomorze w 1920 r. i w okresie międzywojennym, braciEdmunda iHipolita Roszczynialskich. Obaj zostali zamordowani przez Niemców pod koniec 1939 r. Według biogramuksiędza Edmunda Roszczynialskiego Rommel jesienią 1939 r., na prośbę żony, miał się z nim spotkać i wystawić mu rodzaj dokumentu, mającego go zabezpieczyć przed aresztowaniem. Niestety, nie uchroniło go to przed zatrzymaniem przezGestapo i śmiercią.
Małżeństwo było szczęśliwe. Rommel, gdy był na froncie pisał do żony co najmniej jeden list dziennie[30]. Mieli jednego syna,Manfreda, ur. 24 grudnia 1928 r.[23], nadburmistrzaStuttgartu w latach 1974–1996.
Rommel podczas kampanii afrykańskiej, czerwiec 1942 r.
Niemiecka propaganda świadomie pracowała nad wykreowaniem feldmarszałka na ideał niemieckiego żołnierza. Wybór właśnie na jego osobę padł z wielu powodów: z jednej strony przemawiały za tym niewątpliwe talenty wojskowe i przywódcze Rommla, jego ogromna ambicja i popularność wśród żołnierzy, ale także sposób bycia i atrakcyjny wygląd. Hitler faworyzował go i niemal do końca łączyła ich specyficzna więź – obaj mieli w sobie rodzaj uroku magnetyzującego otoczenie i bez oporów wykorzystywali to do swoich celów.
Rommel z ochotą współpracował nad tworzeniem owego wizerunku, obiecując sobie po tym przyśpieszenie kariery. Nie tylko był najczęściej fotografowanym niemieckim wojskowym, ale otrzymał nawet odGoebbelsa kamerę wraz z operatorem, by uwieczniać swe sukcesy podczas kampanii we Francji i w Afryce. W jego sztabie byli oficerowie odpowiedzialni za pracę nad wizerunkiem feldmarszałka. Jeszcze w 1940 nakręcono film fabularny „Sieg im Westen”, gloryfikujący zwycięstwo nad Francją, gdzie jedną z głównych postaci był Erwin Rommel. Charakteryzują go takie cnoty żołnierskie jak poczucie obowiązku i honoru, dyscyplina, pewność zwycięstwa, bezgraniczna lojalność. Posunięto się nawet do opublikowania fikcyjnego życiorysu Rommla, ufryzowanego na modłę narodowo-socjalistyczną, przeciw czemu zresztą bezskutecznie protestował.
Szczyt popularności osiągnął Rommel podczas kampanii w północnej Afryce. Prasa pełna była jego zdjęć na tle egzotycznych krajobrazów, kojarzonych przez czytelników z ciągłym powiększaniem terytorium Trzeciej Rzeszy, zdobywaniem kolonii i zaspokajających tęsknotę przeciętnego Niemca za dalekimi podróżami. Zwłaszcza od czasu nasilających się klęsk na froncie wschodnim, bardzo wiele uwagi poświęcano sukcesom Afrika Korps i jego dowódcy. Także alianci (np.Churchill) publicznie wypowiadali się z uznaniem o feldmarszałku. Przyczyny tego nie są jednak całkiem jednoznaczne – był on faktycznie bardzo zdolnym oficerem, z drugiej jednak strony istniała pilna potrzeba wyjaśnienia własnym społeczeństwom przyczyn ponoszonych klęsk, mimo przewagi militarnej. Ponadto alianci poszukiwali przyszłego przywódcy Niemiec ponazistowskich. Musiał to być człowiek popularny we własnym kraju, a jednocześnie niekontrowersyjny dla partnerów zagranicznych[31].
Także kino – w tymHollywood – podchwyciło legendę Rommla. Do dziś, jako rycerski wojownik, walczący za swój kraj, skutecznie, ale bez barbarzyństwa, uosabia on w Niemczech mit „niepokalanego Wehrmachtu” – armii, która, w przeciwieństwie do SS, walczyła honorowo i jedynie na froncie. Powojenna armia niemiecka –Bundeswehra – długo uważała Rommla za jedną ze świetlanych postaci w swej historii, jego imieniem nazwano koszary wGoslarze i okręt wojenny. Fakt, że sympatyzował z zamachowcami na Hitlera, powodował że jego kult nie był mocno kontrowersyjny. Zapomniano przy tym, że karierę zrobił w czasach nazistowskich i aktywnie wspierał goebbelsowską propagandę wielkich Niemiec. Dopiero w roku 2001 usunięto tablicę z jego nazwiskiem w kasynie oficerskim w Goslarze, twierdząc, że feldmarszałek był żołnierzem zbrodniczego reżimu, więc honorowanie go byłoby honorowaniem hitlerowskiej III Rzeszy[32].
↑Miłosz Niewierowicz, Aleksander Socha: Erwin Rommel. Warszawa: Hachette Polska, 2012, s. 5, seria: Dowódcy II wojny światowej 1.ISBN 978-83-7739-644-5.
↑Charles Marshall: Życie i śmierć Lisa Pustyni: Jak zamordowano Erwina Rommla?. Gdańsk: Wydawnictwo L&L, 2002.ISBN 83-88595-66-0. Brak numerów stron w książce