Eli Cohen (1959) | |
| Data i miejsce urodzenia | 6 grudnia 1924 |
|---|---|
| Data i miejsce śmierci | 18 maja 1965 |
| Przyczyna śmierci | kara śmierci przez powieszenie |
| Zawód, zajęcie | |
Eli Cohen,Eli Kohen, właśc.Elijjahu Ben Sza’ul Kohen (hebr. אֱלִיָּהוּ בֵּן שָׁאוּל כֹּהֵן), ps. „Operative 88”, „Menasze” (ur.6 grudnia1924 wAleksandrii, zm.18 maja1965 wDamaszku) –izraelskiszpieg, jeden z najskuteczniejszych agentów wywiadowczych, najpierwAmanu, następnieMosadu, który działając pod przykrywką jakoKamel Amin Tabet spenetrował najwyższe władzesyryjskie – cywilne i wojskowe – przekazując władzom swojego kraju niezwykle cenne informacje wywiadowcze. Pierwszy obywatel Izraela stracony zaszpiegostwo.
Urodził się w żydowskiej dzielnicyAleksandrii wEgipcie. Jego rodzice, pochodzący zAleppo syryjscyŻydzi, od początku wpajali swemu żądnemu edukacji synowi tradycje ludu żydowskiego,syjonizmu, a szczególnie kulturę żydowskiej społeczności Syrii. Miał pięcioro rodzeństwa, zaś ojciec pracował w fabryce krawatów. Eli chodził do szkoły wgminie żydowskiej (kahale), a później uczył się – dzięki stypendium – w liceum francuskim. Przejawiał zdolności matematyczne i językowe, miał również znakomitą, fotograficzną pamięć. Chciał zostać rabinem, ostatecznie jednak studiował na Wydziale ElektrotechnicznymUniwersytetu Kairskiego[1]. W czasach akademickich, organizował i uczestniczył w demonstracjach przeciwkoobecności Brytyjczyków w Egipcie, bowiem oprócz idei syjonizmu od dziecka był również patriotą kraju swego urodzenia. Pod wpływem naczelnego rabina Aleksandrii zaczął aktywnie uczestniczyć w ruchu syjonistycznym. W 1948 r. zgłosił się na ochotnika do armii egipskiej, chcąc uniknąć zapłacenia – ustalonego przez rząd – haraczu dla młodych Żydów, którzy mieliby unikać służby wojskowej. Nie został tam jednak przyjęty, bowiem podano w wątpliwość jego lojalność wobec Egiptu[2]. W 1949 r. jego bliscy przenieśli się do nowo utworzonego państwa izraelskiego, Eli jednak pozostał w Egipcie, by wspierać organizację odpowiedzialną za nielegalny przerzut Żydów do nowej ojczyzny[3]. Zaczął współpracować z izraelskim służbami, lecz nadmierna pewność siebie zablokowała wówczas jego karierę w wywiadzie[4]. W 1954 r. został aresztowany przez egipskie władze pod zarzutem udziału w komórce terrorystycznej, ale brak niepodważalnych dowodów spowodował, że go uwolniono[3] (podczas gdy inni oskarżeni w tej samej sprawie zostali skazani, bądź straceni).
Latem 1955 r. w tajemnicy przybył z Egiptu przezGrecję do Izraela, gdzie pod okiem instruktorów Jednostki 131[4] (podlegającej Sztabowi GeneralnemuSił Obronnych Izraela) przeszedł szkolenie w zakresie m.in. technik wywiadowczych, obsługi radiotelegrafu, znajomości syryjskich elit polityczno-wojskowych[3], błyskawicznego zapamiętywania, obsługi broni, nadajników radiowych, minikamery, szyfrowania informacji, a nawet szybkiej jazdy samochodem[4]. Do połowy 1956 r. cyklicznie powracał jednak do Egiptu. Po zakończeniukryzysu sueskiego został deportowany wraz z tysiącami innych Żydów i 8 lutego 1957 na stałe osiadł w Izraelu. Pięć dni później został wezwany do jednostki zwiadowczej, gdzie poproszono go o napisanie swojej biografii. Szczegółowo na ośmiu stronach opisał swoje życie w Egipcie. Wspomniał, że doskonale opanował języki:arabski,francuski,angielski,włoski ihebrajski. Ponadto władał dialektami:egipskim,syryjskim ilibańskim. Na końcu dokumentu podpisał się pod gotowością do wysłania do dowolnego kraju arabskiego w celu wykonania zadań. Przez pewien czas służył w siłach zbrojnych.
W maju 1960 r. Mosad zaproponował mu współpracę, bowiem potrzebował agentów w Syrii, a Cohen potrafił mówić po arabsku z syryjskim akcentem przejętym od rodziców. Prawdopodobnie jego oficerem prowadzącym byłIcchak Szamir[1]. Otrzymał zadanie penetracji rządzącej w Syriipartii Baas. Przyjął więc tożsamość zamożnego biznesmena branży tekstylnej – Kamela Amina Tabeta,Libańczyka pochodzenia syryjskiego, obywatelaArgentyny od 1947 r., rozpoczynając budowanie tzw. legendy. Któryś z jego „krewnych” przybył do Argentyny, gdzie otworzył biznes tekstylny, a po jego „śmierci” Tabet „odziedziczył” firmę. Cała rodzina Cohenów była przekonana, że pracuje jako przedstawiciel izraelskiej centrali handlu zagranicznego, co miało tłumaczyć jego częste wyjazdy[3]. 6 lutego 1961 przezZurych iChile przybył doBuenos Aires. W trzy miesiące opanowałjęzyk hiszpański oraz topografię miasta, a dzięki charyzmie równie szybko zdobył przyjaciół w arabskiej społeczności tego miasta (w tym celu miał epatować bogactwem, prowadząc niezwykle bujne życie towarzyskie). Nawiązał kontakty z dyrektorem gazety Mundo Árabe, dzięki czemu mógł dostać się na przyjęcie do syryjskiej ambasady w Buenos Aires. To właśnie tam poznałattaché wojskowego Syrii w Argentynie – generałaAmina al-Hafiza, późniejszego premiera oraz prezydenta swojego kraju[1], sympatyka partii Baas[3], który w krótkim czasie zaliczał się już do kręgu jego bliskich znajomych (choć sam al-Hafiz po latach zaprzeczał przyjaźni z Tabetem). Po kilku miesiącach pobytu w Buenos Aires Tabet oznajmił, że pragnie wyjechać do Syrii, kraju swojego ojca[4]. By mu to ułatwić, al-Hafiz wystawił stosowne listy polecające[3].


W rzeczywistości na trzy tygodnie wrócił do Izraela, własnej rodziny (m.in. na pogrzeb ojca) i kolejnych szpiegowskich szkoleń, by jesienią obrać ostateczny cel swojej misji –Damaszek[4]. Dotarł tam w lutym 1962 r. przezMarsylię[3],Genuę, Aleksandrię statkiem doBejrutu, ostatnią część trasy pokonując samochodem z nowym syryjskim „przyjacielem”, człowiekiem również zwerbowanym przez Izraelczyków[4]. Wjazd do Syrii umożliwiły mu łapówki wręczone celnikom kontrolującym granicę[3]. Zamieszkał w apartamencie naprzeciwko siedziby sztabu generalnego armii syryjskiej w Damaszku, w dzielnicy ambasad i konsulatów, dzięki czemu jego transmisje radiowe były długo niezauważone lub nie donamierzenia. Założył również przedsiębiorstwo zajmujące się eksportem dywanów i mebli, co pozwalało mu wysyłać ukryte w stołach i krzesłach wiadomości do placówek Mosadu w różnych krajach[3]. Jako zamożny, rozmiłowany w wystawnym trybie życia człowiek interesu, nawiązał rozległe kontakty towarzyskie w środowisku syryjskich wojskowych, biznesmenów i funkcjonariuszy partii Baas, a ułatwiały to dokumenty wystawione przez generała al-Hafiza w Argentynie. W gronie jego nowych przyjaciół znalazł się m.in.Hafiz al-Asad, przyszły (od 1965 r.) wiceminister obrony, późniejszy prezydent Syrii. Swego mieszkania użyczał syryjskim dowódcom wojskowym oraz politykom, którzy mogli tam niezauważenie odbywać schadzki z kochankami luborgie, co zapewniło mu ich zaufanie. Kamel Amin Tabet stał się osobistością niezwykle popularną w syryjskich kręgach rządowych, cieszył się ogromnym zaufaniem syryjskiej elity wysokich wojskowych i polityków, rozważano nawet jego kandydaturę na stanowisko wiceministra obrony narodowej. W 1963 r. w Syrii doszło dozamachu stanu, a wojskowi związani z partią Baas zaczęli się rozprawiać ze swoimi przeciwnikami politycznymi,naserystami. Krótko potem po władzę prezydencką sięgnął generał Hafiz. Ale przewrót nie zaszkodził Cohenowi, który miał znajomych nie tylko w świecie biznesu i polityki, ale również w armii. Cohen zdołał przekazać Mossadowi wiele niezwykle cennych informacji wojskowych, dotyczących m.in.: współpracy militarnej zIrakiem, porozumienia zZSRR w sprawie dostawbroni,czołgów isamolotów, a także dokładnego rozmieszczenia syryjskich wojsk,artylerii ifortyfikacji naWzgórzach Golan, które pozwoliły Izraelowi zwyciężyć wwojnie sześciodniowej (czerwiec 1967 r.). Zdołał także zdemaskować plany Syrii dotyczące zmiany kierunku biegurzeki Jordan w celu pozbawienia Izraela jednego z głównych źródeł wody[potrzebny przypis] (tzw.„Bitwa o wodę”). Ponadto przekazywał fotografie, mapy wojskowe i inne dokumenty, które miały ogromne znaczenie strategiczne. W Damaszku udało mu się również odnaleźćAloisa Brunnera – jednego z najbardziej poszukiwanych nazistów, pomocnikaAdolfa Eichmanna. Nieświadomy niczego zbieg pewnego dnia otrzymał paczkę, w której miały znajdować się zamówione przez niego zioła. Przesyłka eksplodowała w rękach niemieckiego zbrodniarza. Brunner uszedł z życiem, ale stracił oko i kilka palców[3].
Podczas jednej z wizyt na Wzgórzach Golan wyraził współczucie dla syryjskich żołnierzy, czekających w okopach, w pełnym słońcu na rozkazy dowódców. Zaproponował, że sfinansuje zakup i posadzenie drzew, które dałyby im nieco cienia. Uzyskał na to zgodę, po czym zrealizował plan. Kilka lat później te drzewa zostały wykorzystane przez izraelską artylerię, jako punkty orientacyjne do ostrzału umocnień wroga[2].
Przez niespełna trzy lata udało mu się przeniknąć jednocześnie do kilku ministerstw i innych agencji rządowych, między innymi: Ministerstwa Obrony, Ministerstwa Gospodarki, Ministerstwa Informacji, Ministerstwa Spraw Komunalnych, Banku Centralnego. Krążące plotki głosiły, że agent izraelskiego wywiadu miał szansę zostać zastępcą ministra obrony Syrii, a nawet jednym z prawdopodobnych kandydatów na stanowisko prezydenta kraju.
Nigdy nie ustalono jednej, spójnej teorii odnośnie do zdemaskowania Cohena. Kwestia jego niepowodzenia oraz zdemaskowania była wielokrotnie, dogłębnie analizowana zarówno w Mosadzie, jak i ogólnie w izraelskiej społeczności wywiadowczej. Według szefa izraelskiej służby specjalnej – Nativa Jakowa Kedmiego - z dochodzenia wynikało, że działania Eli Cohena, „które nie były wtedy zbyt profesjonalne”, ostatecznie doprowadziły do niepowodzenia. Publicyści oraz historycy najczęściej powtarzają trzy wersje wydarzeń[1][2][3][4]:
Strona syryjska twierdzi, że schwytała Cohena 18 stycznia 1965, a informację o jego pojmaniu opublikowano już 22 stycznia 1965, czyli po zaledwie czterech dniach. Tak krótki okres pomiędzy tymi zdarzeniami jest niespotykaną praktyką wśród służb.

Aresztowano go 18 stycznia 1965 i potorturach postawiono przed trybunałem wojskowym, pod zarzutem szpiegostwa. Mosad, który przejął prowadzenie Cohena od Amanu dwa lata wcześniej, próbował bezskutecznie wpłynąć na Syryjczyków, by wymienili szpiega na własnych agentów[4]. 31 marca 1965 specjalny sąd wojskowy w Damaszku skazał go nakarę śmierci, a wyrok podano do wiadomości publicznej 8 maja 1965[2]. Rząd Izraela próbował za pośrednictwemFrancji wykupić Cohena za milion dolarów i uwolnienie 11 pojmanych szpiegów, co spotkało się z przewidywaną odmową. O uwolnienie Cohena apelował nawetpapieżPaweł VI[3]. Skazany wyraził życzenie napisania listu do rodziny i spotkania z rabinem, na co wyrażono zgodę. W krótkim liście prosił swoją żonę o wybaczenie, modlitwę, zapewnienie dobrego wykształcenia ich dzieciom oraz ponowne zamążpójście, by dzieci miały ojca. Do celi sprowadzono Nissima Andabo – naczelnego rabina Damaszku. Towarzyszył on skazanemu przez całą drogę na szafot. W nocy z 18 na 19 maja 1965[2] Cohen został powieszony publicznie na placu Marjeh (Męczenników) w centrum Damaszku[5], przy aplauzie dziesięciotysięcznego tłumu. Do ciała przyczepiono dużą płachtę z wypisanym wyrokiem[4]. Jego egzekucję relacjonowała na żywo telewizja syryjska. Prawdopodobnie stracono także ok. 17 oficerów armii syryjskiej, którzy utrzymywali z Cohenem najbliższe kontakty.
Do tej pory strona syryjska nie wydała ciała Cohena jego krewnym. Według Alberta Abrahama Cohena, syryjski reżim nie chciał wydać ciała, z uwagi na widoczne ślady tortur. Według Jakowa Kedmiego syryjska strona odmawia wydania ciała agenta, ponieważ sama nie zna jego dokładnej lokalizacji.
W 1959 r. ożenił się z pielęgniarką Nadią Majald, Irakijką żydowskiego pochodzenia, z którą miał troje dzieci (Sophię, Irit i Szai)[1]. Mieszkał z rodziną wBat Jam na południe odTel Awiwu, pracując jako księgowy. Po raz ostatni widział się z nimi w listopadzie 1964 r. podczas krótkiej wizyty w ojczyźnie[2]. „Proszę moją żonę, żeby mi wybaczyła” – napisał przed swą egzekucją w liście do rodziny. Po śmierci Cohena jego żona próbowała popełnić samobójstwo, lecz odratowano ją. Przez kolejne lata bez sukcesu starała się o odzyskanie szczątków męża[4]. Nigdy nie wyszła ponownie za mąż[2]. Wraz z dwoma braćmi Cohena, Albertem Abrahamem i Maurice’em (1927–2006), prowadziła kampanię mającą na celu zwrócenie jego szczątków.