| Wojna Genui z Pizą | |||
Litografia przedstawiająca scenę z bitwy | |||
| Czas | |||
|---|---|---|---|
| Miejsce | w pobliżu wyspyMeloria | ||
| Terytorium | Morze Śródziemne | ||
| Przyczyna | konkurencja o wpływy handlowe i o kontrolę nad Sardynią | ||
| Wynik | strategiczne zwycięstwo floty genueńskiej | ||
| Strony konfliktu | |||
| |||
| Dowódcy | |||
| |||
| Siły | |||
| |||
| Straty | |||
| |||
Położenie na mapie Morza Śródziemnego | |||
| 43°19′01,87″N 9°58′32,11″E/43,317186 9,975586 | |||
| |||
Bitwa pod Melorią – bitwa morska stoczona6 sierpnia1284, w której flotagenueńska rozbiła flotęPizy, niszcząc jej potęgę morską.
Podczaswypraw krzyżowych ośrodki chrześcijańskie posiadające silne floty, takie jak Piza, Genua,Wenecja iBizancjum na ogół współpracowały ze sobą, co pozwoliło na wzmocnienie pozycji chrześcijan w basenieMorza Śródziemnego, jednak uzyskane w ten sposób względne bezpieczeństwo od wrogów zewnętrznych spowodowało w XII w. wzmożenie rywalizacji o kontrolę nad handlem. W latach 1135–1137 Piza zniszczyła rosnące w siłęAmalfi; pod koniec XII w. osłabła pozycja Sycylii, gdzie wygasła dynastia normańska (do zniszczenia jej floty przyczyniły się Piza i Genua)[1]. Miasta te konkurowały jednak ze sobą: Genua przejęła kontrolę nadKorsyką, ale nie udało się jej opanowaćSardynii, gdzie – choć nie byli w stanie zapobiec ciągłym atakom genueńskim na ich statki – przewagę mieli Pizańczycy[2]. Z rosnącej potęgi Pizy niezadowolona była takżeFlorencja, która nie miała dostępu do morza, a Pizańczycy nie dopuszczali jej do kontrolowanego przez siebie wybrzeża i portów. Doprowadziło to do sojuszu Florencji z Genuą, które zaatakowały Pizę od lądu (Florencja) i od morza (Genua)[3]. Ze względu na zagrożenie, Piza zdecydowała się na walną bitwę[2].
Obie strony zgromadziły znaczne siły: Genua wystawiła 88galer i 8panfili, wielkich okrętów o ponad 150 wiosłach; Piza – 103 okręty, w tym 72 galery, uzupełnione mniejszymi jednostkami (są to najczęściej podawane liczby, według różnych autorów flota genueńska liczyła od 88 do 130 okrętów, a pizańska 72-170, przy czym liczby 70-100 są podawane często, a 170 występuje tylko raz)[4].
Flota pizańska, korzystając z nieobecności eskadry genueńskiej pod dowództwemBenedykta Zaccarii, wpłynęła do niebronionego portu Genui i wyzwała Genueńczyków do walki, wystrzeliwując strzały o srebrnych grotach i wysyłając posłańca z pogardliwą notą. Następnie odpłynęła, nie chcąc ryzykować starcia, ale też nie spodziewając się kontrataku, jako że flotylla Zaccarii liczyła ok. 30 galer. Genueńczycy błyskawicznie wyekwipowali 58 dodatkowych galer i 8panfili i wysłali je przeciw Pizie[4].
Pizańczycy tymczasem rozpuścili część swych liczących 25 tys. ludzi załóg na ląd – szybko jednak musieli zaokrętować się z powrotem, na wieść o zbliżaniu się floty nieprzyjaciela. Starcie nastąpiło koło wyspyMeloria, gdzie w 1241 Pizańczycy pobili Genueńczyków. Przeciwnicy zwarli się w zażartej walce, w której dysponujący większą liczbą okrętów Pizańczycy zaczęli brać z wolna przewagę. Dowódca floty genueńskiej –Oberto D’Oria – miał jedynie 66 jednostek. Okręty obu walczących stron zbiły się w gęstą masę, a na pokładach toczyła się walka wręcz. Walka była niebywale zażarta i okrutna, wyłowionych z wody przeciwników naprędce przykuwano do wioseł, a osłabionych lub rannych – bezlitośnie wyrzucano za burtę. Gdy ważyły się losy bitwy, na flankę Pizańczyków uderzył z trzydziestoma okrętami Zaccaria, dotąd na polecenie D’Orii czekający w odwodzie. Jego atak spowodował całkowitą klęskę Pizańczyków, którzy stracili rozbitą flotę, większość arystokracji i najlepszych żołnierzy[4].
Straty Pizy były ogromne: co najmniej 7, a nawet 21 okrętów zostało zatopionych; między 19 a 45 (najczęściej podawana liczba to 28-30) – zdobytych; między 3 a 5 tysięcy jej ludzi zginęło, a 9 do 12 tysięcy – zostało wziętych do niewoli[4][2]. Tak wielka liczba jeńców dała początek powiedzeniu: „Chi vuol vedere Pisa, vada a Genova!” („Jeśli chcesz spotkać Pizańczyka, jedź do Genui”)[1]. Genua była odtąd najpotężniejszym miastem handlowym w zachodniej części Morza Śródziemnego, nawiązując wkrótce dalekie kontakty handlowe nawet z Anglią[2]. Klęska Pizy była decydująca – przed kompletnym zniszczeniem ocaliła ją polityka Florencji, która wolała ją kontrolować i wyjednała oszczędzenie miasta przez Genueńczyków[3]. Piza utraciła Sardynię i choć pozostała ważnym portem (także dzięki florenckiemu handlowi), już nigdy nie była liczącą się morską siłą[2].