| Wojna polsko-bolszewicka | |||
| Czas | 24 września 1920 | ||
|---|---|---|---|
| Miejsce | pod Wiśniówką | ||
| Przyczyna | |||
| Wynik | opóźnienie sowieckich oddziałów | ||
| Strony konfliktu | |||
| Dowódcy | |||
| |||
| Siły | |||
| |||
| Straty | |||
| |||
| brak współrzędnych | |||

Bój pod Wiśniówką – częśćoperacji niemeńskiej;walki polskiego18 pułku ułanów z oddziałami sowieckiej27 Dywizji Strzelców w czasie ofensywy jesiennej wojsk polskich w okresiewojny polsko-bolszewickiej.
Realizując w drugiej połowie sierpnia 1920operację warszawską, wojska polskie powstrzymały armieFrontu ZachodniegoMichaiła Tuchaczewskiego[2].1 Armia gen.Franciszka Latinika zatrzymała sowieckienatarcie na przedmościu warszawskim[3][4],5 Armia gen.Władysława Sikorskiego podjęła działania ofensywnenad Wkrą[5], a ostateczny cios sowieckim armiom zadałmarszałek Józef Piłsudski, wyprowadzającuderzenie znad Wieprza[6]. Zmieniło to radykalnie losy wojny. Od tego momentu Wojsko Polskie było w permanentnej ofensywie[7].
Po wielkiejbitwie nad Wisłą północny odcinek frontu polsko-sowieckiego zatrzymał się na zachód od liniiNiemen –Szczara. Na froncie panował względny spokój, a obie strony reorganizowały swoje oddziały. Wojska Frontu Zachodniego odtworzyły ciągłą linię frontu już 27 sierpnia. Obsadziły one rubież Dąbrówka –Odelsk –Krynki –Grodno – Grodek –Kamieniec Litewski[8]. Stąd Tuchaczewski zamierzał przeprowadzić koncentryczne natarcie naBiałystok iBrześć, by dalej ruszyć naLublin. Uderzenie pomocnicze na południu miała wykonać między innymi1 Armia KonnaSiemiona Budionnego[9].Reorganizując siły,Naczelne Dowództwo Wojska Polskiego zlikwidowałodowództwa frontów i rozformowało1. i5. Armię. Na froncie przeciwsowieckim rozwinięte zostały2.,3.,4. i6. Armia[10].
10 września, na odprawie w Brześciu ścisłych dowództw 2 i 4 Armii, Józef Piłsudski nakreślił zarys planu nowej bitwy z wojskami Frontu Zachodniego. Rozpoczęły się prace sztabowe nad planembitwy niemeńskiej. Pomyślana ona była jako pewna kontynuacjaoperacji warszawskiej, przy założeniu, że jej celem będzie ostateczne rozgromienie wojsk rosyjskiego Frontu Zachodniego[10].Myślą przewodnią było związanie głównych sił przeciwnika w centrum poprzez natarcie w kierunku na Grodno i Wołkowysk. Jednocześnie północna grupa uderzeniowa, skoncentrowana na lewym skrzydle 2 Armii, miała szybkim marszem przeciąć skrawekterytorium litewskiego i wyjść na głębokie tyły oddziałówArmii Czerwonej, zaangażowanych w bój oGrodno iWołkowysk[9].
Zgodnie z polskim planem operacji niemeńskiej, 23 wrześniagrupa gen. Władysława Junga ruszyła naWołkowysk. Celem natarcia było opanowanie miasta, ściągnięcia na siebie odwodów sowieckich i odwrócenie uwagi od natarcia3 Dywizji Piechoty Legionów naBrzostowicę Wielką[11].
Podczas natarciagrupy gen. Władysława Junga na Wołkowysk18 pułk ułanów formalnie znalazł się w składzie oddziałów płkStanisława Wrzalińskiego[11], otrzymał on rozkaz opanowania Wiśniówki i odcięcia odwrotu naZelwę oddziałom sowieckim broniącymWołkowyska[12].24 wrześniadziałaniami nocnymi pułk ominąłubezpieczenia sowieckie, a o jegoszpica czołowa w okolicach wsi Krzesła uderzyła na maszerujące z odsieczą do Wołkowyska oddziały27 Dywizji Strzelców[13].Szarżą dowodził ppor.Michał Kłopotowski. Spowodowała ona początkowo zamieszanie w szeregach nieprzyjaciela, ale przewaga liczebna Sowietów sprawiła, że po pewnym czasie polskiszwadron zmuszony został do odwrotu. W międzyczasie pod Wiśniówkę nadciągnęły główne siły pułku, a spieszony 1. i 4 szwadron przeszedł dokontrataku. Chwilowy sukces załamany został w ogniu sowieckiej piechoty, a jej uderzenie odrzuciło ułanów na pozycje wyjściowe. Kiedy dwa szwadrony walczyły pod Wiśniówką, 2 szwadron dokonywał głębokiegoobejścia, zdobyłKlepacze, a w nich część taborów 27 Dywizji Strzelców.Około południa do walki weszły siły główne 27 Dywizji Strzelców i odrzuciły 18 pułk ułanów spod Wiśniówki[13].Wieczorem gen.Władysław Jung wydał oddziałom swojej grupy rozkaz odwrotu na linięRosi[14].
Po walkach dowódca pułku, nie czując się dysponowanym do dalszego dowodzenia, przekazał dowództwo mjr. Anatolowi Lewalt-Jezierskiemu i odjechał z frontu[15].
W bitwie pod Wiśniówką18 pułk ułanów nie zrealizował swego zadania. Zatrzymał jednak na kilka godzin marsz odwodowej27 Dywizji Strzelców, ułatwiając zadanie działającym na kierunku wołkowyskim oddziałom15 Dywizji Piechoty. Straty sowieckie to około 250 jeńców i kilkadziesiąt wozów wyładowanych żywnością i amunicją[13].
18 pułk ułanów otrzymał pochwałę w rozkazie dowódcy grupy operacyjnej gen. Junga, w którym napisano[16]:
18 pułk ułanów działał w składzie mej grupy w chwili, gdy przed nią stanęły trudne zadania przeszkodzenia ofensywie bolszewickiej z Wołkowyska, a następnie w pościgu, rozbiciu bolszewików i niedawania im możności ponownego skoncentrowania. W pierwszej akcji 18 pułk ułanów świetnie wypełnił swe zadanie ochrony prawego skrzydła grupy, a przez bój pod Krzesłami wniósł zamieszanie w 27 dywizji sowieckiej i ułatwił sytuację XXVIII BP znajdującej się w ciężkim boju z przeciwnikiem.