| II wojna światowa,kampania wrześniowa | |||
| Czas | 9-10 września 1939 | ||
|---|---|---|---|
| Miejsce | Góra Świętej Małgorzaty | ||
| Terytorium | |||
| Przyczyna | marsz jednostek polskich w kierunku Warszawy[1] | ||
| Wynik | zwycięstwo 17 Dywizja Piechoty | ||
| Strony konfliktu | |||
| Dowódcy | |||
| |||
| Siły | |||
| |||
| brak współrzędnych | |||
Bój pod Górą Świętej Małgorzaty –walki17 Wielkopolskiej Dywizji Piechoty wkampanii wrześniowej; częśćbitwy nad Bzurą (I faza).

5 września Naczelny Wódz zarządził ogólny odwrót wojsk polskich na linięNarwi,Wisły iSanu. Późnym wieczorem 6 wrześniazwiązki taktyczneArmii „Poznań” rozpoczęłyodwrót w kierunkuWarszawy. Obawiano się, że niemieckie dywizje zmotoryzowane szybciej osiągną linię Wisły i zablokują wojska Armii „Poznań” i „Pomorze” na zachód od rzeki. 9 września rozpoczęła się największabitwakampanii wrześniowej –bitwa nad Bzurą. W jej pierwszej fazie jednostki polskie zaatakowały z powodzeniemmaszerującą wzdłuż prawego brzeguBzury niemiecką30 Dywizję Piechoty[2].
Grupa Operacyjna gen. Knolla-Kownackiego uderzyła na kierunku wiodącym przez Krośniewice do Brzezin.25 Dywizja Piechoty miałaopanować Łęczycę, a następnie wyjść w rejon Ozorkowa,17 Dywizja Piechoty po opanowaniu linii: Marynki, Michałowice, Sługi, ruszyć miała dalej w kierunku Celestynowa, a14 Dywizja Piechoty opanować miała przedmościa w rejonie Balków i Goślub[3].

Rano 9 września dowódca17 Dywizji Piechoty płk dypl.Mieczysław Mozdyniewicz (bez69 pułku piechoty) otrzymał z dowództwa Grupy Operacyjnej gen.Knolla-Kownackiego zadanie uderzenia na zgrupowanie niemieckiej30 Dywizji Piechoty[4].
Po południu 9 września oddziały 17 DP zajęły podstawy wyjściowe do natarcia[5]:
Oba zgrupowania ruszyły do działania około 17:00 i początkowo nie napotykały oporu wojsk niemieckich[6]. Po przeprawieniu się przezBzurę, rozpoczęło sięartyleryjskie przygotowanie ataku. III batalion 68 pp posforsowaniu Bzury osiągnął północną częśćOrszewic. Tu został wzmocniony6/17 pułku artylerii lekkiej. Około 19:00 batalion otrzymał zadanie uderzyć na Orszewice, wyrzucić stamtąd Niemców, a następnie nacierać dalej przezPodgórzyce w kierunku naGórę Świętej Małgorzaty. Około godz. 21:30 czoło batalionu osiągnęło południową część Orszewic. Zmasowany ogień niemieckiejbroni maszynowej imoździerzy spowodował zatrzymanie batalionu; wywołał takżepanikę w jego szeregach. Uciekających powstrzymali dopiero na przeprawie dowódca 68 pp płkAdolf Nykulak i dowódca dywizji płkMieczysław Mozdyniewicz. III batalion wrócił na plac boju, przez Podgórzyce uderzył na Niemców, by o 23:00 zdobyć Górę Świętej Małgorzaty.
Tymczasem 8 batalion strzelców, wspierany przez 5/17 pal, zdobył Michałowice i wschodnią częśćMarynek bronionych przez niemieckiII/46 pułku piechoty i pozostał tam przez noc[5]. Stanowiący drugi rzut I/68 pp, poprzekroczeniu Bzury, ześrodkował się wOrszewicach, z zadaniemubezpieczenia pułku z kierunkuBrysek.
Lewoskrzydłowy70 pułk piechoty o 17:00 przeprawił się III batalionem doRogulic. Maszerując w kierunku na Sługi, o 21:00 zdobył je. Ostrzeliwany zGłupiejewa i Janowa pozostał na noc w Sługach. Jego I batalion przeszedł około 21:00 przez Bzurę i ześrodkował się w Rogulicach, a II/70 pp w rejonie Zali[7]. Jeszcze przed północą przerzucono przez Bzurę do rejonu Orszewic II/17 pal, a odwodowy 5 batalion ckm podciągnięto bliżej rzeki do koloniiWęglewice[8].
Późnym wieczorem wysunięte na przedpole patrole rozpoznawcze 68 i 70 pp meldowały o istnieniu silnej obrony niemieckiej na linii Gaj–Bryski–dwór Karsznice. W rzeczywistości był tam niemiecki II/6 pułku piechoty oraz część szwadronu kolarzy z oddziału rozpoznawczego30 Dywizji Piechoty.Nie znając położenia sąsiadów (25 DP i14 DP), dowódca 17 DP płk Mozdyniewicz zdecydował się przerwać natarcie[a]. 68 pułk piechoty miał zorganizować obronę rejonu Góry Św. Małgorzaty, a 70 pp utrzymaćSługi. Pozostałe oddziały pod osłoną nocy miały przejść na południowy brzeg Bzury.
Wykonując rozkaz płk. Mozdyniewicza, l/17 pal około 1:00 dotarł do rejonu Zagaja Starego. Także w Zagaju Starym stanął 5 batalion ckm, 17 dac, dywizyjna kompania kolarzy, kawaleria dywizyjna i kompania czołgów rozpoznawczych[9]. Sztab dywizji rozwinął się w Górze Św. Małgorzaty[10]. Około 2:00 dowódca 68 pp otrzymał wiadomość o odejściu nieprzyjaciela z Marynek. W tej sytuacji nakazał przejść 8 batalionowi strzelców do Podgórzyc i nawiązać kontakt taktyczny z III/68 pp. Do przodu przesunęła się także artyleria[11].

W celu poprawy położenia dowódca dywizji nakazał o świcie 10 września wznowić natarciebatalionom70 pułku piechoty i zdobyćBryski iStary Gaj. W ten sposób pułk miał stanąć na równej wysokości z68 pułkiem piechoty, którego III batalion zajmował Górę Świętej Małgorzaty[12]. O 6:00 III/70 pp uderzył zeSług na Stary Gaj[b]. Dzięki skutecznemuwsparciu I/17 pal, 8 i 9 kompania opanowała Stary Gaj, a 7 kompania, wspólnie z kompanią55 pułku piechoty, zajęła Głupiejew i wzgórze 113,8.
Po uchwyceniu Starego Gaju dowódca pułku na tym kierunku wprowadził odwodowy II batalion, który zdobyłMoraków. W tym czasie I/70 pp uchwycił Bryski, następnie Karsznice, po czym nacierał naŚladków Podleśny.Przełamując obronę niemiecką, 70 pp wyszedł na równą wysokość z III/68 pułku piechoty.
Broniący zachodniej części Podgórzyc 8 batalion strzelców z 4/17 pal odrzucił Niemców, którzy cofali się przed uderzającym 56 pułkiem piechoty. Odeszli oni ostatecznie w kierunku południowo-zachodnim, naDzierzbiętów. Po odparciu Niemców 8 bs ruszył przezAmbrożew na Boczki. Na południowym skraju Ambrożewa został zatrzymany silnym ogniem broni maszynowej prowadzonym z dworuTymienica i przystąpił do organizowaniaobrony[13].
W południe dowódca 17 DP polecił rozpocząć pościg w kierunku południowym[14]:
W południe do pościgu ruszyły bataliony68 pułku piechoty[15]. III/68 pp z 5/17 pal przez Kosin–Chrapków na Skotniki, a I/68 pp z 4 i 6 baterią 17 pal z Góry Św. Małgorzaty przez dwór Karsznice–Karsznice w kierunku skraju lasu na północ od Skotnik. Spóźniony ogień ześrodkowany niemieckich II/58 pac i II/66 pac skoncentrowany na Górze Św. Małgorzaty iOrszewicach nie był co prawda skuteczny wobec polskiej piechoty, ale wyrządził znaczne szkody w szeregach III dywizjonu 17 pal. Realizując pościg, zwiadowcy II/17 pal wykryli kolumnę niemieckichsamochodów pancernych przemieszczających się zLeśmierza na Skotniki. Dowódca dywizjonu mjrAlojzy Krannerwetter rozwinął swoje baterie do strzelania. Z niewyjaśnionych powodów, jedynie 6 bateria kpt. Ludwika Głowackiego ostrzelała nieprzyjacielską kolumnę. 4 samochody zniszczono, reszta wycofała się przezMałachowice do Modlnej i dworu Sokolniki. Około 15.00 Polacy zajęli dwór Skotniki. Tam dowódca pułku płk Nykulak sprecyzował zadanie III batalionowi. Wzmocniony plutonem artylerii piechoty i 6/17 pal kontynuować miał pościg na Małachowice. W czasie przygotowania do natarcia kompania ckm wykonała napad ogniowy na miejscowość. Brak rozeznania w sytuacji dowódcy pułku, ale i też słabe rozpoznanie celów przez kompanię ckm, doprowadziło dobratobójczego ognia i porażenia dywizyjnej kompanii kolarzy. Zdezorientowana kompania zaczęła wycofywać się z Małachowic na Skotniki[14].
Około 16:00, nacierający zeŚladkowa Podleśnego I/70 pp uległ niemieckiemu kontratakowi i odrzucony został na podstawy wyjściowe, odsłaniając tym samym skrzydło 68 pp[15]. Nie zważając na niepowodzenie sąsiada, III/68 pp ruszył do przodu i wszedł do Małachowic. Tutaj zatrzymał go silny ogień nieprzyjaciela prowadzony z trzech kierunków. Jednocześnie Niemcy podciągnęli w rejon walk część95 pułku piechoty. Kryzys zażegnano dzięki wsparciu artylerii, która obezwładniła gniazda ckm. 6/17 pal rozbiła także nadchodzącą od strony Sokolnik kolumnę piechoty, a następnie odparła boczne uderzenie kompanii czołgów, idące na Małachowice zeŚladkowa Górnego. Odrzuciwszy przeciwnika z rejonu Małachowic na Modlną, mjr Wojciech Krajewski obsadził jedną kompanią Małachowice, a gros batalionu wysunął do przodu i zajął Modlną i Probostwo. Od tego momentuwsparcie ogniowe dawała dodatkowo 4/17 pal kpt. dypl. Bolesława Lewińskiego[16][10].
8 batalion strzelców, z plutonem konnych zwiadowców 68 pułku piechoty, wyruszył do walki w kierunku na Czerchów dopiero po opanowaniu przez 68 pp dworu Skotniki. Na przedpolu Czerchowa zatrzymał go czołowy ogień niemieckiej piechoty. Jednocześnie od strony Opalanki zaatakowało go 6 czołgów niemieckiego I/23 pułku czołgów. 1 i 2 kompania polskiego batalionu wycofała się i zajęła pozycje obronne przy drodze na wschód od Czorchowa; reszta batalionu odskoczyła w kierunku Skotnik[17].
Wykonując rozkaz o pościgu, dowódca 70 pułku piechoty ppłkAlfred Konkiewicz swój I batalion mjr.Juliana Siedleckiego, wzmocniony 1/17 pal kpt.Ludomira Kiesewettera, skierował po osi Śladków Podleśny–kolonia Śladków–Grabiszew, II/70 pp mjr.Władysława Legutki ścigać miał nieprzyjaciela zMorakowa przezMchowice–Śladkówek–Śladków Górny naBrachowice, a III/70 pp mjr.Stanisława Michno zStarego Gaju przezCzerników–Sypin–Borowiec naWypychów[17].
I/70 pp osiągnął około 16:00 wzgórze 123.0. Tu uderzyła na niego kompania z niemieckiego 23 pułku czołgów wspierana ogniem artylerii. Batalion ze znacznymi stratami zawrócił do Śladkowa Podleśnego. Stąd, przy wsparciu ogniowym 1/17 pal, wznowił natarcie i przed zmierzchem wyszedł na wysokość wzgórza 123 i podjął walkę ogniową z niemieckim III/95 pp oraz oddziałem rozpoznawczym17 DP. W tym czasie III/70 pp bez większych przeszkód zajął północną część Wypychowa[17].
Największy sukces w tym dniu odniósł oddział pancerny mjr.Władysława Szczerbika. Około 15:30 dotarł on do Borowca, skąd wysłał72 kompanię czołgów rozpoznawczych doSypina. Kompania bardzo szybko uchwyciła odcinek szosy w rejonie Sypina i tym samym przecięła przeciwnikowi drogę odwrotu. Reszta oddziału, tj.kawaleria dywizyjna, uderzyła na lasGieczno, całkowicie zaskakując, będący nastanowiskach ogniowych, niemieckidywizjon artylerii ciężkiej. Zdobyto 12haubic 150 mm, 4 wozy amunicyjne, 4ckm oraz wzięto do niewoli kilkujeńców[18].
Dowództwo 17 DP cały dzień stało w Górze Św. Małgorzaty. Płk Mozdyniewicz nie miał dokładnych informacji dotyczących położenia sąsiadów. Także brak rozkazów zdowództwa grupy operacyjnej, a także zmęczenie żołnierzy spowodowało, że dowódca dywizji nie zdecydował się na wprowadzenie do działań odwodowego69 pułku piechoty i nakazał przerwaćpościg, dając tym samym przemęczonym oddziałom czas na odpoczynek i uporządkowanie szyków[19].
| Wojska |
| ||||||||||||||||
|---|---|---|---|---|---|---|---|---|---|---|---|---|---|---|---|---|---|
| Bitwy | |||||||||||||||||