| Wojna polsko-bolszewicka | |||
| Czas | 5–6 marca 1920 | ||
|---|---|---|---|
| Miejsce | pod Barbarowem | ||
| Terytorium | |||
| Wynik | zwycięstwo Polaków | ||
| Strony konfliktu | |||
| Siły | |||
| |||
| brak współrzędnych | |||

Bój pod Barbarowem – część operacji mozyrskiej;walki oddziału mjr.Feliksa Jaworskiego z oddziałami sowieckiej 57 Dywizji Strzelców toczone zArmią Czerwoną w czasie ofensywy wiosennej wojsk polskich w okresiewojny polsko-bolszewickiej.
Zimą 1919/1920 na froncie polsko-sowieckim odnotowywano tylko działania lokalne. Linia frontu była rozciągnięta od środkowejDźwiny, wzdłużBerezyny,Uborci,Słuczy, poDniestr[2]. Zastój w działaniach wojennych obie strony wykorzystywały na przygotowanie się do decydujących rozstrzygnięć militarnych planowanych na wiosnę i lato 1920[3]
Jeszcze jesienią 1919 ówczesny dowódca9 Dywizji Piechoty płkWładysław Sikorski zaproponował uderzenie naMozyrz iKalinkowicze. Jego zdaniem, opanowanie tych miejscowości przerwałoby linię kolejowąPiotrogród–Orsza–Żłobin–Kalinkowicze–Żmerynka, która łączyła trzy fronty sowieckie: Północny (estoński i łotewski), Zachodni (polski) i Południowy (skierowany przeciw Denikinowi), a wojskom polskim umożliwiłoby wyjście zbłot poleskich i umocnienie się na suchym terenie „półwyspu” mozyrskiego. Do tej koncepcji wrócono na początku roku 1920. Naczelny WódzJózef Piłsudski wydał 26 lutego 1920 rozkaz skierowany do dowódcyGrupy Poleskiej płk.Władysława Sikorskiego uderzenia na Mozyrz i Kalinkowicze[4][5][3].
| Jednostka | Dowódca | Podporządkowanie |
| dowództwo Grupy Poleskiej | płkWładysław Sikorski | |
| 9 Dywizja Piechoty | Grupa Poleska | |
| ⇒ 4 Wołyński dywizjon strzelców konnych | grupa mjr. Jaworskiego | |
| ⇒ III/15 pułku piechoty | ||
| ⇒ 2 bateria9 pułku artylerii polowej | ||
| dowództwo 12 Armii | Siergiej Mieżeninow | Front Zachodni |
| ⇒47 Dywizja Strzelców | I.I. Smolin | 12 Armia |
| →141 Brygada Strzelców | ||
| ⇒57 Dywizja Strzelców | F.A. Kuzniecow | 12 Armia |
| → 169 Brygada Strzelców | ||
Podczasofensywy polskiej na Mozyrz dowódcaGrupy Poleskiej, płkWładysław Sikorski, nakazał mjr.Feliksowi Jaworskiemu odcięcie odwrotu oddziałom sowieckim cofającym się zMozyrza. W tym celu major Jaworski wyruszył 5 marca 1920 na czele oddziału złożonego z 4 wołyńskiego dywizjonu strzelców konnych, III batalionu15 pułku piechoty i 2. baterii9 pułku artylerii polowej (około 700 żołnierzy, 4 działa) z zamiarem opanowania Barbarowa i zniszczenia mostu na Prypeci[6][7].
Rajd odbywał się wśród wiosennych roztopów, w niezwykle trudnych warunkach terenowych i atmosferycznych. 4 marca w Koczyszczach rozproszono batalion421 pułku strzelców i opanowano miejscowość[8]. Maszerowano jednak dalej i wczesnym rankiem 5 marca uderzono na Jelsk. Jedna kompania III/15 pułku piechoty obeszła miasteczko od południa i zniszczyłator kolejowy, a dywizjon strzelców wołyńskich po piętnastominutowymprzygotowaniu artyleryjskim zaatakował stację. Równocześnie piechota uderzyła na Jelsk od południa i zachodu[9]. Sowieci nie spodziewali się, że Polacy przejdą szeroko rozlaną Mytwę i dali się zaskoczyć. Wzięto 127 jeńców, zdobyto 8 ckm-ów i 97 wagonów załadowanych bronią, amunicją i umundurowaniem dla57 Dywizji Strzelców.
Po zdobyciu miasta dowódca III batalionu, kpt.Robert Zawadzki połączył się telefonicznie ze sztabami dwóch brygad47 Dywizji Strzelców stacjonującymi wMozyrzu i wKorosteniu. Podając się za oficera sztabu brygady57 Dywizji Strzelców, przez kilka godzin otrzymywał dokładne informacje o położeniu wojskArmii Czerwonej[10][11]. Opierając się na tych wiadomościach, mjr Jaworski postanowił pozostawić piechotę w Jelsku, a kawalerią wzmocnioną kompanią strzelców uderzyć na Barbarów. Improwizowany oddział mjr. Jaworskiego wyprzedził wycofująca się brygadę 57 DS i o zmroku spieszone szwadrony zaatakowały przeprawiające się przez Prypeć oddziały sowieckie. W zapadających ciemnościach Sowieci nie rozpoznali rzeczywistych sił atakujących kawalerzystów, w ich szeregach wybuchła panika i czerwonoarmiści ratowali się bezładną ucieczką na przeciwległy brzeg rzeki. Przeciążony lód zaczął pękać, zatonęło kilka wozów i działo z obsługą, wzięto do niewoli około dwustu jeńców[9].
Rankiem 6 marca na Barbarów uderzyły od zachodu uchodzące z frontu resztki421 i505 pułku strzelców. Pierwsze uderzenie odparto ogniem piechoty i trzech zdobycznych dział[10]. Mimo to, sytuacja nielicznego oddziału, obciążonego jeńcami, stawała się krytyczna. Dopiero maszerujący z Jelska III/15 pułku piechoty uderzeniem na tyły przeciwnika uratował sytuację[12].
Prowadzone z dużą brawurą i rozmachem działania rajdowe zdezorganizowały odwrót sowieckiej 57 Dywizji Strzelców, przysparzając jej wielu strat. Na uwagę zasługuje właściwe zorganizowanie współdziałania i celowe wykorzystanie walorów piechoty i kawalerii. W ręce polskie wpadły obfite zapasy żywności i paszy, które na kilka dni rozwiązały kwestię zaopatrzenia Grupy Poleskiej.
Szczególne znaczenie dla przebiegu dalszych działań na obszarze Polesia miało zdobycie w Barbarowie 32 statków i łodzi motorowych. Wiele z nich włączono do polskiejFlotylli Pińskiej. Wzięto także 273 jeńców, 3 działa oraz 23 ckm-y. Zwycięstwo opłacone zostało stratą 24 poległych i rannych żołnierzy[11].